niedziela, 4 stycznia 2015

Żeby konik nigdy nie wyleciał....

Okazuje się, że jednak prawdziwy las tu istnieje. Kilka zdjęć z noworocznego spaceru w okolicach jednego z kurortów kazachskich. Jest legenda, że szedł dziad z workiem, w którym miał lasy, góry i jeziora - całe piękno przyrody. I właśnie tam mu się wór przedziurawił i wszystko wypadło. Jest pięknie, choć słońca wtedy brakowało. No ale wiadomo - nie można mieć wszystkiego. Choć ta żaba w dowcipie - to i mądra, i piękna...:) Cały czas mnie ten żart śmieszy.
Taka perspektywa nikogo już nie powinna dziwić, bo podobne widoki i u mnie na górkach, jednak płaszczyzna cały czas robi wrażenie - nie do ogarnięcia. 

A poniżej widać pas drogi, wzdłuż której nasadzono pas drzew. A dalej - step. Tak wygląda styczniowa zima. 




Przy takiej sośnie zawsze zastanawiam się, co mnie czeka w 2015 roku. No i znowu ten motyw rozdarcia - piękno czy mądrość? A może jednak jak ta żaba??:):)

 No to teraz żart na ten Nowy Rok. Dwoje dzieci mieli rodzice - optymistę i pesymistę. Ale kupili tylko jeden prezent - kolejkę. Wracają do domu i myślą, co robić - jeden prezent, dwoje dzieci. No i wymyślili, że kolejkę dadzą pesymiście, a optymiście pudełko. Pesymista zobaczył prezent, pomarudził, że nie te kolory, szybko się zepsuje i w ogóle do kitu. A optymista zobaczył pudełko, otworzył je i uradowany powiedział: Jaki piękny konik, tylko już uleciał...




A dzisiaj na spacerze na widok tej gwiazdy przypomniał mi się tekst piosenki o spadającej gwiazdce. Więc zapraszam do słuchania. Na ten Nowy Rok...:)



Spadającą gwiazdkę schowaj do kieszeni, 
nigdy nie daj wypaść jej, 
przyda się w deszczowy dzień. 
Bo kiedy piętrzą się kłopoty, a przecież różnie bywa, 
tak łatwo wtedy je pokonać, gdy kieszeń światło gwiazdy skrywa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz