niedziela, 18 stycznia 2015

Nie bój się chodzenia po morzu...


Dzisiaj niewiele słów. Nie chcę przemęczać literkami, potem nikt tego nie czyta:) Na początku wybory najpiękniejszych Nowogodnych. Tam, gdzie byłam, portretowałam najważniejszych mieszkańców. Wybierajcie.

Nad prawym ramieniem Śnieguliczki pracuję - taka zagadka. Nie jestem rzeźbiarzem:):):)



To już wiadomo - centrum mojego miasta - figury lodowe.









  Z lewej zimny gips, z prawej milusia cicia.







Dzisiaj odbyłam długi spacer po skutym lodem jeziorze.
Kilka zdjęć, którymi chciałam złapać chwilę. A ona uleciała, jak co? Jak konik...w dal...;)
Kostka lodu

Bez granic





Okazuje się, że dla niektórych każde miejsce jest dobre na składowanie śmieci. Jakże popularny widok...
Lód







Lód w 3d. Oczywiście zdjęcia nie oddadzą ani trójwymiarowości tego, co można zobaczyć na żywo, ani lęku przed zapadnięciem się. No ale po jeziorze jeżdżą skutery, to pode mną miałoby się załamać??:)



Tak łowi się ryby...
Rybałka

Pofałdowanie


Pięknie to wszystko wygląda, zwłaszcza kiedy jest słońce. Tam dalej trochę wiało.





Kiedyś ze studentami kierunków przyrodniczych oglądałam w Gorcach tropy zwierząt. Nie rozpoznałam nawet tropu psa, a że szłam od razu za prowadzącym te zajęcia w terenie, to pewnie przyczyniłam się do jego wielkiego smutku. Miałam mu powiedzieć, że jestem z polonistyki;)







Podrzuć mi trop, gdy spytam o drogę. 
Głowię się i głowię, czy to pewny szlak. 

2 komentarze: